Na pewno NIE prać! Pranie latawca nie wyjdzie mu na zdrowie a to z tej
prostej przyczyny, że latawiec jest impregnowany. Wszystkie nawet najsłabsze
detergenty są śmiertelną trucizną dla impregnatu. Owszem wyprać można i latawiec
nawet ładniej będzie wyglądać (chyba), będzie bielszy ale nic poza tym.
Zepsujemy jego własności lotne i w jednej chwili postarzymy latawiec o kilkadziesiąt
godzin lotu. Tak, tak impregnat podczas używania latawca też się zużywa.
Właśnie dlatego nowe latawce lepiej trzymają wiatr niż stare.
Nie. Latawiec można czyścić ale w granicach rozsądku. Na pewno zakurzony piachem latawiec można wytrzepać z kurzu a w domu przemyć go zimną wodą, bez żadnych dodatków. Nie radzę też trzeć powierzchni skrzydła jakimś zmywakiem, szczotką itp przyrządami. Wszystkie takie zabiegi niszczą impregnat. Jeżeli np. latawiec wpadł Ci w błoto logiczne jest, że będzie wyglądał jak ... brudny latwiec :) Takie zanieczyszczenia bez trudu usuniesz samą wodą. Plamy z trawy? No tego raczej nie proponuję usuwać. Takie plamy trudno usunąć jest proszkiem do prania a co dopiero samą wodą. To samo dotyczy sadzy zebranych ze śniegu. Niestety atmosferę zatruwamy i nawet śnieg mimo, że wydaje sie biały to w rzeczywistości jest na nim mnustwo brudu. Najczęściej są to właśnie sadze. Tego brudu nie usuniesz bez detergentów a i z nimi graniczy to z cudem.
Pozostaje więc dbać o sprzęt i używać go z głową. Wiadomo, że tarcie krawędzią
latawca po trawie pobrudzi go a przy okazji może się rozedrzeć o jakiś wystający
z ziemii przedmiot, więc należało by unikać takich akcji.
Jak umorusasz latawiec piachem , błotem czy ziemią to warto by go było umyć
ZIMNĄ WODĄ bez dodatków a potem koniecznie WYSUSZYĆ. Zapleśniały latawiec to
nie jest to czego spodziewasz się po wyjęciu go z plecaka po tym jak wcześniej
używałeś go na śniegu bądź na deszczu i zapomniałeś wysuszyć. Tylko jeszcze
co to znaczy umorusasz? Jak bawisz się w słoneczny dzień na suchym piachu
to po wylądowaniu latawiec jest zakurzony - wystarczy otrzepać. Ale jak zaczynałeś
sie bawić na suchym a lądujesz po deszczu na mokrym to trzeba go opłukać i wysuszyć.
Nie dajmy się jednak zwariować, to nie jest biała wyjściowa koszula.
Na prawdę z 25m, z których zazwyczaj oglądasz latawiec nie dostrzeżesz smug
po trawie, ziemii czy sadzach (takich zwykłych smug, nie takich zostawionych
przez zdziczałe stado krów, które w popłochu przed Twoim latawcem urwały się z łańcucha).
Ludzie, którzy przyjdą popatrzeć na Twoje wyczyny, też nie bardzo zwracają uwagę
na to czy latawiec jest czysty czy brudny. Należy więc przygotować się na to,
że śnieżna biel zniknie a w jej miejsce przyjdzie szarość (tak nam codzienna).